Nagrania rodzinne

Prezentowane poniżej nagrania Józefa Kędzierskiego i jego familii należą do nieznanego dotychczas publicznie zbioru. Dokonano ich w trakcie zjazdów rodzinnych w drugiej połowie lat 70. XX stulecia. Skrzypce i śpiew spełniały wówczas rolę służebną wobec uciech towarzyskich, co z jednej strony daje realistyczny obraz kontekstu wykonawczego tradycyjnej muzyki, z drugiej zaś powoduje, że z perspektywy stricte muzycznej są to rejestracje niedoskonałe.

Nagrania dokonane w latach 1981-1991 przez profesora Andrzeja Bieńkowskiego, na których Józefowi Kędzierskiemu towarzyszy kapela, skupione są z kolei rzeczy na prezentacji nuty skrzypcowej. Słuchając ich możemy w pełni docenić niezwykły kunszt i wyobraźnię muzyczną instrumentalisty, niewiele jednak dowiemy się o funkcjonowaniu tradycyjnej muzyki w naturalnym środowisku.

Dlatego też udostępnienie archiwum muzycznego Kędzierskich pozostaje tak ważne. Dopiero w połączeniu z rejestracjami Bieńkowskiego daje nam bowiem pełen obraz muzykalności rodziny, którą bez przesady można określić jako fenomen społeczno-muzyczny, bez precedensu w historii muzyki wiejskiej polskich nizin. I choć tak wielu doskonałych skrzypków, tancerzy i śpiewaków z domu Kędzierskich nie zostało w żaden sposób uwiecznionych, cząstkę ich świata, szczęśliwie, usłyszeć można poniżej. Zatem – kto ma uszy, niechaj słucha!

Oberek Łódeczka

Oberek Łódeczka, Józef Kędzierski, 1977

Oberek Łódeczka, gra Józef Kędzierski, śpiewa Zofia Kmieciak, 1978

Oberek łódeczka, Walenty Kędzierski

Wielką rzadkością na zachodniej radomszczyźnie jest przypisywanie konkretnego wiersza do jednego motywu melodycznego. Przyśpiewki, zwane tam wyrywasami, mają w tym kontekście charakter znacznie swobodniejszy. Teksty improwizuje się na bieżąco do dowolnego oberka.

Ani ja łódecki, ani wiosełecka 
Oj, utónie, utónie, moja kochanecka. 

Wezmę jo łódeckę, przepłynę przez rzeckę 
A dogónię, dogónię, mojóm kochaneckę.

Jednym z wyjątków od tej zasady jest właśnie „Łódeczka”. Członkowie rodziny Kędzierskich zawsze na początku ośpiewują go powyższą przyśpiewką. Jest przy tym jedną z najbardziej lubianych i najczęściej przywoływanych przez nich melodii – zarówno w pokoleniu żyjącym współcześnie, jak i wcześniejszych. Zaznaczyć należy, że tekst ów występuje w całej Polsce, także w tzw. folklorze miejskim.

Muzyczny ów motyw rzadko pojawia się w mikroregionie Kajoków, jest za to popularny w opoczyńskiem, grywany też w rawskiem. Co zagadkowe – ród Kędzierskich uważa go zaś za emblematyczny dla własnego, klanowego repertuaru. Jak wspominają córki Józefa Kędzierskiego, jego dziadek i on sam jeździli na wesela aż pod Rawę Mazowiecką, co odpowiada mniej więcej odległości, którą można pokonać furmanką w ciągu dnia. Zamówienia weselne sprawiły, że kapela Kędzierskich absorbowała repertuar „obcy”, o czym jeszcze wielokrotnie będzie na niniejszej stronie mowa.

Oberek opoczyński 

Oberek opoczyński, gra Józef Kędzierski, śpiewa Zofia Kmieciak, 1978

W przeciwieństwie do „Łódeczki” jest to motyw muzyczny popularny w całej Polsce środkowej. Prawdopodobnie pochodzi z opoczyńskiego – na co wskazuje nazwa i mnogość wykonań nagranych w tej okolicy. Grywany też w rawskiem, a w mikroregionie Kajoków spotykany rzadko. Od tej prawidłowości odstają dwie wioski – Nieznamierowice i Brogowa – gdzie był bardzo lubiany: 

Gra solista instrumentalista Stanisław Lewandowski (z Brogowej) – skrzypce i śpiewa solistka śpiewaczka ludowa Krystyna Ciesielska z Brogowej.

Wykonawcy: Józef Zaraś – skrzypce, Stanisław Budzisz – bęben, Franciszka Zaraś – śpiew

W rodzinie Kędzierskich także był grywany i często śpiewany. Trudno określić, czy wynika to z rosnącej popularności repertuaru opoczyńskiego w radomskiem po II Wojnie, czy z absorpcji repertuarów ościennych przez tę konkretnie muzyczną rodzinę. Wątpliwości potęguje fakt, że jest to jedyna nagrana melodia w wykonaniu żony Józefa Kędzierskiego, Stefanii, urodzonej i wychowanej w międzywojniu. Był to czas, gdy warianty melodyczne właściwe konkretnej wiosce były pilnie w niej zachowywane. 

Oberek zagadka 

Oberek zagadka, Józef Kędzierski, 1977

Oberek ten znany jest tylko z jednego, zamieszczonego poniżej wykonania. Być może ułożył go Józef Kędzierski, być może zasłyszał przed wielu laty i przypomniał mu się na tym konkretnie rodzinnym spotkaniu, być może pamięć spłatała mu figla i słuchamy owocu pomyłki? Nigdy się nie dowiemy, spekulacje można by mnożyć.

Oberek „Tańcowali byźwa”

Oberek „Tańcowali byźwa”, Józef Kędzierski, 1977

Liczne aranżacje oberka „Tańcowali byźwa” są spadkiem po powstających jak grzyby po deszczu w latach 50’ zespołach pieśni i tańca. Zamieszczone niżej nagranie Józefa Kędzierskiego jest zaś rzadkim przykładem brzmienia tego utworu w wersji niestylizowanej. Należy przy tym zaznaczyć, że nie jest to motyw typowo kajocki – pochodzi raczej z opoczyńskiego lub kieleckiego. Spopularyzowany został po II wojnie światowej, a dziś pozostaje jednym z nielicznych, wciąż grywanych między Radomiem a Opocznem, oberków. Należy przy tym do rzadkiej grupy melodii kojarzonych z jedną przyśpiewką, a z tym wierszem łączy się ją zarówno w opoczyńskiem, jak i w radomskiem:

Oj, tańcowali byźwa ale mało izba
Aj pójdzimy do sini tam wincyj przestrzyni.

Był także to jeden z ulubionych oberków Józefa Zarasia, znakomitego skrzypka z Nieznamierowic: 

Wykonawcy: Józef Zaraś, Stanisław Budzisz, Marianna Tkaczyk

Oberek mamuni

Oberek mamuni, gra Józef Kędzierski, śpiewa Zofia Kmieciak, 1977

W Przysuskiem kojarzony jest jako rdzuchowiak, czyli oryginalny śpiewany oberek ze Rdzuchowa. Budził przy tym wyjątkową euforię wśród tancerzy. Wśród ulubionych oberów Kędzierskich także zajmuje miejsce szczególne, była to bowiem ukochana melodia żony Józefa Kędzierskiego. Głęboka więź łącząca rodzinę i przedwczesna, bo w wieku zaledwie 55 lat, śmierć Stefanii, sprawiły, że oberek ten stał się dla członków familii pieśnią nad pieśniami, oberkiem oberków. Do dziś, śpiewany lub grany w trakcie spotkań rodzinnych, niesie ze sobą ciężar emocji i wspomnień.

Nieprzypadkowo utwór ten jest również najznakomitszym popisem kunsztu skrzypcowego Józefa Kędzierskiego. Andrzejowi Bieńkowskiemu zawdzięczamy bodaj najlepsze nagranie tego oberka, dokonane w 1983 roku. Świadectwo piękna, siły i wyjątkowości polskiej nuty skrzypcowej:

MUZYKA ODNALEZIONA · 09. Oberek Rdzuchowiak (Józef Kędzierski – skrzypce, Stefan Kędzierski – basy)

Powyższe nagranie jest echem dawnego, dziewiętnastowiecznego świata muzyki wiejskiej. Stanowi pozycję zupełnie niezwykłą nie tylko wśród rejestracji gry innych skrzypków przysuskich, ale i samego Kędzierskiego; ani wcześniej, ani później, nie zagrał on czegoś porównywalnego. Melodia należy do grupy stricte kajockiej, z rzadka spotykana jest w opoczyńskiem. Reprezentuje najstarszą warstwę muzyczną w Radomszczyźnie.

Oberek Kędzierskich

Oberek Kędzierskich, gra Józef Kędzierski, śpiewa rodzina, 1978

Muzyka tradycyjna – poza służebną funkcją obrzędową – towarzyszyła uroczystościom domowym: imieninom, spotkaniom sąsiedzkim czy rodzinnym zjazdom odpustowym. Niestety, okoliczności te umykały akademickiej etnografii. Wielką rzadkością są więc nagrania przedstawiające dawną muzykę w jej naturalnym kontekście – w sytuacji stricte towarzyskiej, nie dla nagrań, nie dla sceny, nie dla „zapisu przeszłości”. Mamy tu do czynienia z taką właśnie rejestracją. Przeniesiemy się do Rdzuchowa połowy lat 70’, na rodzinne spotkanie Kędzierskich. Naturalna emisja wokalna, z właściwą jej barwą i temperamentem, w – ostrym niekiedy – wierszowanym dialogu. To prawdziwy, choć oczywiście niepełny, obraz muzykalności klanu Kędzierskich sprzed ponad 40 laty.

A chwoliłeś się Heniu, a że mosz parę kóni 
Ale po twoij oborze a to dwie myszy się góni.

A chwoliłaś się Zosiu a że Ty masz pałace
A Ty masz chałupine a same podpierace.

A pamiętasz dziewczyno a jakśmy krowy paśli
 A pod zielonóm lipkóm a jakśmy sobie trzaśli.

A bodaj cię dziewczyno a z tóm twojóm pierzynóm
Aj lepij by mi było a w lesie pod leszczynóm.

Aj w lesie pod leszczynóm a ptaszki wyśpiwały 
Ale pod twojóm pierzynóm a to mnie pchły rómbały.

Aj nie śpiwoj nie śpiwoj a bo my nie poradzis 
Ale bo swoim jynzykim a o kołek zawadzis.

A nie śpiwoj nie śpiwoj a bo nikt se nie zycy 
Ale bo ludzie powiedzóm a że to krowa ryczy. 

Aj nie śpiwoj nie śpiwoj a bo mnie nie prześpiwosz 
Ale Danusia mówiła a że ty się przekrzywiosz.

Ballada „Oj, moja mamusiu”

Ballada „Oj, moja mamusiu”, śpiewa Teresa Pączek, bratanica Józefa Kędzierskiego. Piosenka z repertuaru jej mamy.

Oberek Zawierucha

Oberek zawierucha, Walenty Kędzierski

Harmonia trzyrzędowa w mikoregionie Kajoków pojawiła się w drugiej połowie lat 30’. Nie znaczy to jednak, że wyparła zrazu wszystkie kapele grające w dawniejszym składzie: skrzypce, basy, bęben obręczowy. Takie zespoły można było spotkać na weselach do początku lat 50’.

Pionierem gry na harmonii w tym rejonie był Jan Michalski z Klwowa (ur. 1916). Gdy jednak informacja o popularności nowego instrumentu rozniosła się po okolicy, w rodzinie Kędzierskich także zwrócono się ku trzyrzędówkom. Grali na nich bracia: Walenty (ur. 1913) i Jan (ur. 1928). Walenty był skrzypkiem, jednakże – jak mówił w nagraniu z płyty „Czas harmonii” /wyd. Muzyka Odnaleziona/ – „harmonista miał stale lepsze powodzenie, jak skrzypek”. Jako muzykant zawodowy, prędko zmienił instrument na głośniejszy. 

Należał do pierwszego pokolenia harmonistów kajockich. Choć sprawnością techniczną ustępował młodszym muzykantom, takim jak Andrzej Malik, jego gra jest fascynującym świadectwem przekładania muzyki skrzypcowej na instrumenty klawiaturowe.

Wraz z nowym instrumentarium zmieniał się repertuar. Coraz większą część stanowiły utwory miejskie, czego przykładem jest poniższe nagranie. Oberek „Zawierucha” to oberek „techniczny” komponowany. Autorem jest skrzypek Karol Namysłowski.

Walc „Fale Dunaju”

Walc „Fale Dunaju”, Józef Kędzierski, 1978

Akumulacja nowego repertuaru nie obejmowała jednak tylko harmonistów. Skrzypkowie, choć w mniejszym stopniu, także jej podlegali. Przykładem jest grywany przez Józefa Kędzierskiego walc Johanna Straussa młodszego „Fale Dunaju”. Tego rodzaju utwory wchodziły do zbioru melodii tanecznych od lat 50’, czyli dekady, w której Józio Muzykant regularnie grał na weselach. Nie znaczy to jednak, że był to repertuar dla niego osobiście ważny i szczególnie lubiany. Znał go, bo musiał; symptomatyczne, że podczas pełnych emocji i wspomnień sesjach nagraniowych profesora Andrzeja Bieńkowskiego, nie zagrał ani jednego walca, fokstrota czy slowfoxa.

Oberek Wandy Osińskiej

Oberek Wandy Osinskiej, Józef Kędzierski 1978, śpiewa Zofia Kmieciak

Zagadkowa postać Wandy Osińskiej towarzyszyła przez kilkanaście lat uczniom braci Gaców. Jej imieniem bowiem zarówno Piotr, jak i Jan nazywali pewien lubiany w Przystałowicach Małych motyw.

Na wyjaśnienie, kim była tajemnicza Wanda, czekaliśmy długo, do momentu, gdy córka Józefa Kędzierskiego, Zofia Kmieciak, zaczęła spisywać rodzinne opowieści. Znajdziecie je w zakładce „Wspomnienia” – wśród nich właśnie opowieść o Wandzie Osińskiej.

Melodia nazywana jej imieniem to klasyczny, dwuczęściowy oberek kajocki. Występuje endemicznie na zachodniej Radomszczyźnie, należy do starszej warstwy muzycznej tych stron.

Oberek od Przytyka

Oberek od Przytyka, Walenty Kędzierski

To klasyczny, dwuczęściowy oberek radomski w wykonaniu jednego z pierwszych harmonistów w mikroregionie Kajoków – Walentego Kędzierskiego (ur. 1913).

Józef Kędzierski o śpiewie żony

Wspomnienie Józefa Kędzierskiego o powrocie z wesela Tadeusza Dudy, 1978

Józiu! – Stefcia to tak śpiewała przede mnóm, bo my stanęli, jak my szli od Dudy z weselo: 

Aj wesoło my było, aj wesoło my bedzie
A póki mój Józinio, a na świecie zył bedzie.

Przyśpiewka

śpiewa Stefania Kędzierska z domu Witczak, Sady Kolonia, 1975

To jedyne nagranie śpiewu Stefanii Witczak, żony Józefa Kędzierskiego. Zarejestrowane zostało w trakcie rodzinnego spotkania po Pierwszej Komunii Świętej wnuczki muzykanta, Beaty Obidowskiej.

Józef Kędzierski – nagrania archiwalne